Nadal nie opuszcza mnie mój życiowy optymizm…

Nadal nie opuszcza mnie mój życiowy optymizm… i nadal staram się nie marudzić i nie narzekać.. …ale liczyłam na to że będzie lepiej, że wrócą mi siły, że już wszystko będzie dobrze… że szpital będę odwiedzać raz na 3 miesiące.. Pod koniec lutego zaczął mnie dziwnie boleć brzuch po prawej stronie, do tego strasznie mi […]

Czytaj więcej

Żyje i mówię głośno o tym że nie mam piersi…

Zachorowałam mając 36 lat. Miałam raka złośliwego G3 i G2 z przerzutami do węzłów, Ki67 90%, jeden potrójnieujemny, drugi hormonozależny i na koniec mutację BRCA1. Jestem po obustronnej mastektomii, jedna z jednoczesną rekonstrukcją. Nie mam jednej piersi, węzłów, jajników. Wiem co to chemia czerwona, biała, karboplatyna, radioterapia, sterydy i brak estrogenu… Mogłam też umrzeć, ale […]

Czytaj więcej

Z kondycją coraz lepiej 😊

I jak tu nie biegać 😊 Pięknie, słonecznie.. a na temperaturę nie patrzę bo bym pewnie nie wyszła z domu. 😊 Biega mi się coraz lepiej, obecnie śr. tempo 7.15. Do biegania od jakiegoś czasu dołożyłam aerobik, siłownie, taneczną Zumbę 😊 Obecnie mój maks to 5 km. Przy tym dystansie mam już straszne zawroty głowy, […]

Czytaj więcej

Po pierwszej kontroli ..

Na poniedziałkowej kontroli Pani Doktor nastraszyła mnie trochę.. ale tez konkretnie wszystko wytłumaczyła Okazało się, że przez 11 miesięcy nie odebrałam wyniku, który był tym najgorszym. Dowiedziałam się o nim w poniedziałek. 2 guzy miały innego raka, a pozostałe 3 innego.. Dostałam cudowne tabletki, które w małym stopniu mają uchronić mnie przed przerzutami ale za […]

Czytaj więcej

Jutro moje pierwsze badania kontrolne 😊

Miałam ponad miesiąc wolnego od badań i szpitala. Dużo w tym czasie zrobiłam, zaplanowałam, zaczęłam spełniać marzenia, te małe i to największe😊 Czuję się bardzo dobrze, w moim jadłospisie same witaminy, ćwiczę, biegam, rehabilituje się… więc spodziewam się samych dobrych wyników. Poniższy artykuł bardzo na czasie 😊 Poukładać sobie raka – rekonwalescencja po leczeniu onkologicznym […]

Czytaj więcej

Dokładnie rok temu … 😊

Dokładnie rok temu ścięłam włosy, dzień przed pójściem do szpitala na swoją pierwszą czerwoną chemię. Oddałam je wtedy Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie, dla takich dziewczyn jak ja. 😀❤️ Po dwóch tygodniach byłam już łysa.. a po 3 miesiącach pojawił się mały jeżyk na głowie.. teraz rosną i za nic nie chcą się układać tak jak […]

Czytaj więcej

Podsumowanie roku z rakiem.. 😊

Dzisiaj mija dokładnie rok kiedy wyczułam guzy w piersi… Kończy się dla mnie też rok pełen wrażeń Rok kalendarzowy ale i rok mojego leczenia. Tak bardzo chciałam, żeby wszystko co związane z leczeniem i profilaktyką, zamknąć właśnie w tym roku. Udało się Wszystko ułożyło się tak jak chciałam, a nawet lepiej Jak obudziłam się po […]

Czytaj więcej

Ostatnia operacja w tym roku.

Trzecia i ostatnia operacja w tym roku. Dla mnie najgorsza. Niestety nie było efektu WOW jak wcześniej, teraz obudziłam się z 4 dziurami w brzuchu. Do tego mam poprzestawiane w środku, tamte operacje były bez ingerencji w jamę brzuszną. Zmęczyłam już organizm tym leczeniem i zabiegami, dłużej też dochodziłam do siebie po narkozie. Boli bardzo, […]

Czytaj więcej