Szpital, operacja, mastektomia, wycięte wszystkie węzły chłonne… dla mnie to wakacje z cudownymi ludźmi 😊

Z mojego leczenia temat dla mnie najłatwiejszy. Idąc na operację niczego się nie bałam, niczego się nie obawiałam. Stwierdziłam, że idę „na żywca”. Sama zobaczę jak jest.. ale Wam to opiszę.😊 Do szpitala wstawiłam się 17 sierpnia, przed godziną 8:00. Rejestracja przy wejściu i na pierwsze badania. Na początku musiałam zrobić EKG. Później poszłam na […]

Czytaj więcej

Moja biała chemia – kolejny etap leczenia 😊

Białą chemię, Paclitaxel, miałam dostać 12 razy, co 7 dni. Na pierwszą pojechałam 13 kwietnia w czwartek, 3 tygodnie po ostatniej czerwonej. Niestety wyniki, w szczególności białe krwinki, miałam dużo poniżej normy. Odesłali mnie do domu, z takimi wynikami nie mogłam dostać chemii. Wtedy też zrobiono mi usg, po którym byłam bardzo szczęśliwa. Zniknęły prawie […]

Czytaj więcej

Moja czerwona chemia – pierwszy etap leczenia 😊

6 lutego, na konsylium, zdecydowano, że moje leczenie zaczynamy od chemioterapii. Już 8 lutego rano wstawiłam się na Oddziale Chemioterapii. Zrobiono mi wszystkie możliwe badania krwi, przebadano dokładnie moje serce. Okazało się że mam bardzo zdrowe, ma wysoką tolerancję wysiłku. Warto było biegać i ćwiczyć. Później lekarze przeprowadzili ze mną wywiad, zbadano mnie z każdej […]

Czytaj więcej

Z RAKIEM NA RYSY 😊

Ze względu na nasze obowiązku służbowe na sam dojazd i wyprawę na Rysy mieliśmy tylko 2 dni. Na początku był plan, żeby wchodzić od strony polskiej. Wyjechaliśmy w sobotę rano. Po drodze przeliczyliśmy siły na zamiary, na czas jaki mamy do dyspozycji i zdecydowaliśmy się na stronę słowacką… Do Zakopanego jechaliśmy około 8h. Na miejscu […]

Czytaj więcej

Jaki jest mój RAK 😊

O tym, że jestem chora, dowiedziałam się w dość dziwny sposób. Było to między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Śniła mi się moja mama, która miała białaczkę i zmarła jak miałam jedenaście lat. Obudziłam się wtedy i poczułam że bardzo boli mnie prawa pierś. Zaczęłam dotykać i wyczułam dwa duże zgrubienia. Dzień wcześniej byłam na […]

Czytaj więcej

Moja chemia i moje włosy 😊

6 lutego, na konsylium, zdecydowano, że moje leczenie zaczynamy od chemioterapii. Chemia czerwona, po której wypadną mi włosy. Dzień wcześniej postanowiłam, że jeśli tak będzie, ścinam włosy i oddaje dla fundacji Rak”n”roll. Całe szczęście na mojej domowej miarce miały ponad 25 cm, czyli tyle ile muszą mieć minimum, żeby mogły się komuś jeszcze przydać. O […]

Czytaj więcej

To o Was, bo to Wy jesteście moją siłą 😊

Mąż –  w dniu, kiedy byłam w szpitalu na pierwszych badaniach i lekarz potwierdził przypuszczenia, był ze mną. Był i jest ze mną zawsze i mam nadzieję że nigdy nie będzie miał mnie dość. Jak się dowiedział co jest, popłakał się. Później, w domu, kazał mi obiecać że nie umrę. Oczywiście potwierdziłam, że nie mam […]

Czytaj więcej