Pierwszy start po operacji 😊 Otuski bieg przełajowy 😊

W piątek, dzień przed biegiem, czułam się bardzo słabo. Bolało mnie gardło, było mi zimno. Po powrocie z pracy położyłam się na pół godziny. Wieczorem już było trochę lepiej i poszłam jeszcze na spacer, z Magdą i Nataszą. Kładąc się spać miałam tylko nadzieję, że przez noc mi przejdzie i będę mieć siły pobiec.

Rano czułam się już znacznie lepiej. Bieg był dopiero o godz. 16. Zrobiłam porządki w domu, zakupy, obiad i zaczęłam szykować się na bieg. Przed wyjazdem strasznie rozbolała mnie głowa. Na szybko nie mogłam znaleźć w domu żadnej tabletki, ale po pierwszym kilometrze w lesie ból sam ustąpił. 😊 Od czasu choroby większe dystanse biegam w towarzystwie. Tym razem miała ochotę pobiec ze mną Agnieszka.

dav

 

Dojechałyśmy na miejsce, odebrałyśmy pakiety i już byłyśmy całe przemoczone. Bardzo lubię biegać w deszczu, więc wcale mi to nie przeszkadzało. 😊 Wystartowałyśmy na końcu. Dołączyła do nas jeszcze Marlena i Andrzej. Trasa idealna –  deszcz, błoto, kałuże, ślisko. Taki mały Survival/Runmageddon.😊W sumie biegłam i maszerowałam, może z 5 km biegiem, 2 km marszem. Przechodziłam w marsz jak już serce waliło mi strasznie i jak było za ślisko, żeby się nie przewrócić. 😊 W połowie biegu zaczęła mnie trochę boleć ręka i rana, więc dalej truchtałam trzymając ją przy sobie i nie ruszając.😊 Ogólnie cały bieg przegadany i na wesoło.😊 Oczywiście na metę wbiegliśmy jako ostatni, pokonując trasę w czasie 55 min.

3642

Od czasu operacji mogłam już trochę biegać. Lekarz mi pozwolił. Jednak mówił, że na dłuższe biegi poczekać minimum 6 tygodni. W piątek akurat było 5, więc tylko chwilę wcześniej. Biegłam naprawdę ostrożnie, uważałam, pilnowałam tętna, pilnowałam żeby się nie przewrócić… wszystko  było pod kontrolą. 😊

Chciałam wystartować u siebie i wśród swoich i zrobiłam to. 😊

Dziękuję za towarzystwo na trasie a chłopakom za super organizację.

Jak zawsze, kameralnie i miło 😊 Brawo 😊

Pamiętajcie!  Rak nie lubi ludzi aktywnych i tlenu. 😊

dav

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *